Gdyby ktoś miał pewną wątpliwość chciałbym wyjaśnić, że ja się nie starzeje,
ja jedynie dojrzewam.
To był pierwszy taki dzień tutaj kiedy chciałem aby było tak idealnie, jak dawniej jeszcze w Polsce.
A właściwie nie idealnie, ale tak normalnie...
i chyba było.
Pamiętam, że rok temu w nocy z 3 na 4. 11 zaczął padać pierwszy śnieg,
Pamiętam, że w tym roku było strasznie ciepło, stałem na ulicy w naszyjniku ze "spidermanem".
I prawdę mówiąc była to chyba moja pierwsza impreza urodzinowa...
Może celebrowanie dojrzewania nie musi przypominać o tym, że czas płynie...
Dziekuję











No comments:
Post a Comment